[PL] Tech not found

Warszawskie Dni Informatyki 2016 – Podsumowanie

Dziś wpis nie związany z projektem lub programowaniem jako takim. Chciałem podzielić się z Wami moimi wrażeniami po Warszawskich Dniach Informatyki. Na samej konferencji byłem tylko drugiego dnia, ponieważ nie można zapominać o pracy, a mówiąc szczerze głównie nastawiałem się na sesje w ramach ścieżki DevTalk. Chciałbym teraz po kolei, krótko opisać kolejne wykłady i wystawić im oceny według moich osobistych kryteriów.

Pierwsza prezentacja w ramach ścieżki DevTalk została poprowadzona przez Gutka, czyli Jakuba Gutkowskiego, a dotyczyła ASP.NET Core + Docera. Prezentację Kuba podzielił na dwie części: pierwsza była skrótowym wprowadzeniem do ASP.NET Core, gdzie słuchacze mogli dowiedzieć się co to w ogóle jest, na jakim etapie developmentu znajduje się aktualnie nowe dziecko Microsoftu, oraz jak rozpocząć przygodę z ASP na Macu przy pomocy Yeomana. Druga część prezentacji dotyczyła Docera. Tu także rozpoczęto od krótkiego wprowadzenia teoretycznego, wyjaśniając pojęcia kontenera, obrazów, wirtualizacji, izolacji procesów, hubów itd. Po części teoretycznej pojawiły się dema w których Kuba przedstawił sposób na tworzenie docker file-ów w Visual Studio Code, oraz uruchamiania samych kontenerów z aplikacją konsolową oraz domyślną aplikacją ASP.NET Core MVC. Moje ogólne wrażenie jest zdecydowanie pozytywne, na pewno był to fajny wstęp dla osób, które kontenery kojarzyły jedynie z Dependency Injection, a sposób prezentacji był przejrzysty i ciekawy. Poniżej moje oceny ( bardzo subiektywne 😉 )

Tematyka: 10/10

Sposób prowadzenia prezentacji (mam na myśli poziom ekspresji podczas wystąpienia): 8/10

Interakcja ze słuchaczami: 9/10

Sposób przekazywania wiedzy: 9/10

Spójność prezentacji: 9/10

TOTAL: 9/10

 

Drugą prezentację poprowadził Andrzej Krzywda, a temat brzmiał bardzo zachęcająco – „From legacy to DDD„. Tutaj forma prezentacji była zupełnie inna. Na początku, Andrzej opowiedział o problemach, które pojawiają się w zespołach projektowych wraz z kolejnymi iteracjami wytwarzanego oprogramowania. Opisał także swoje początki w branży (które sięgają roku 1993 !!! ). Muszę przyznać, że pewne analogie występujące w DDD jak i w życiu codziennym były bardzo fajnym wstępem do tematu. Dalej słuchacze poznali cztery kroki, które miały przybliżyć ich do samego DDD. Padły pojęcia takie jak: event sourcing, CQRS, mikroserwisy, wzorzec DCI itd. Dem jako takich nie było, były za to listingi kodu napisanego w języku Scala i Ruby. Przyznam szczerze, że kiedy wyszedłem, z prezentacji czułem niedosyt. Występ był dla mnie o wszystkim i o niczym, i co najgorsze bez technikaliów. Potem jednak uświadomiłem sobie, że WDI jest adresowane głównie do studentów, którzy nie koniecznie muszą wiedzieć czym DDD jest. Poza tym, godzina to zdecydowanie za mało, na jakieś grubsze dema i wywody. Wobec tego myślę, że Andrzej poradził sobie super, a prezentacja była interesująca.

Tematyka: 10/10

Sposób prowadzenia prezentacji: 8/10

Interakcja ze słuchaczami: 7/10

Sposób przekazywania wiedzy: 10/10

Spójność prezentacji: 9/10

TOTAL: 9/10

 

Czas na trzeci wykład zaserwowany przez firmę Accenture, którą reprezentowali Sebastian Dziadkowiec oraz Łukasz Sidor. Temat to „Jak przewidzieć awarię elektrowni przy pomocy narzędzi Big Data?„. Tu również prezentacja została podzielona na dwie części: pierwsza dotyczyła narzędzi i tu sporo czasu poświęcono HaDoop-owi oraz HDFSDruga część była już ściśle powiązana z tematem sesji. Przedstawiono jak przy pomocy Big Data, oraz modeli matematycznych można wykrywać nieprawidłowości w działaniu monitorowanych elementów konstrukcyjnych turbiny.  Moje wrażenia są tutaj dość mieszane. Sam temat jest niewątpliwie ciekawy i „na topie”. W mojej ocenie problem leżał raczej w sposobie przekazywania wiedzy. Wszystko brzmiało tak, jakby było to w pewien sposób naturalne i oczywiste, a sami panowie nie wyglądali na specjalnie zaangażowanych w sesję. Szkoda, bo mogła to być perełka dzisiejszego dnia.

Tematyka: 8/10

Sposób prowadzenia prezentacji: 5/10

Interakcja ze słuchaczami: 5/10

Sposób przekazywania wiedzy: 5/10

Spójność prezentacji: 10/10

TOTAL: 6/10

 

Ostatnią prezentację na jakiej miałem przyjemność gościć prowadził mój serdeczny przyjaciel – Mariusz Litwin z firmy EY. Część z Was pomyśli pewnie, że to co zaraz napiszę to krypto reklama lub po prostu koleżeński gest, a tak na prawdę było słabo. Zapewniam Was, że jeżeli materiał pojawi się w sieci, to dorzucę go do tego wpisu, aby każdy mógł zobaczyć jak Mariusz pozamiatał. Ja generalnie w cyber crime nie siedzę więc jego wykład zatytułowany „Kulisy działań cyberprzestępców – studium przypadków i analiza narzędzi” uznałem jedynie za coś fajnego na zakończenie WDI. Prezentacja była dwuczęściowa. Pierwsza to takie „behind the sceneswielkich ataków na JP Morgan Chase, Centralny bank w Bangladeszu oraz Plus Bank. Musze przyznać, że sposób kreowania spójnej opowieści, oraz samo flow po prosu mnie onieśmieliło. Pomimo, że temat wydawał mi się na początku bez szału moja twarz przez około 30 min wyglądała tak:
wow

 

Druga część dotyczyła metodyki postępowania ze zgłoszonym przypadkiem możliwego wycieku danych. Mariusz opisał na anonimowym przykładzie, jak wraz z zespołem poradzili sobie z pewną sprawą, nawiązując do wcześniej prezentowanych case study. Ciężko jest mi tu cokolwiek więcej powiedzieć, bo prawdę mówiąc pojęcia, którymi operował nie do końca są mi znane, a jakakolwiek próba odtworzenia flow jest z góry skazana na porażkę. Tu też mój osobisty apel do ludzi. Ta prezentacja pokazała, że to nie doświadczenie prelegenta czyni prezentację wybitną, a pewne głębsze zrozumienie tematu (nie cyferek i wykresików, bo to umie każdy), oraz umiejętność zwracania uwagi publiczności na rzeczy istotne, eliminując z drugiej strony wszystko to co zbędne lub nudne. Dla mnie był to „krem de la krem” dzisiejszego dnia i jestem dumny, że mam takich kumatych znajomych 🙂

Tematyka: 7/10

Sposób prowadzenia prezentacji: 10/10

Interakcja ze słuchaczami: 9/10

Sposób przekazywania wiedzy: 12/10

Spójność prezentacji: 10/10

TOTAL: 10/10

 

***EDIT***

Jakość nie powala, ale da się wszystko zrozumieć, miłego oglądania 🙂

Zachęcam Was serdecznie do komentowania. Czy podzielacie moje zdanie? Jutro siadam do projektu, tak aby mieć o czym pisać w weekend 🙂 Pojawi się także kolejny wpis o Aurlia.io, który musiał poczekać prawie miesiąc. Nie wiem jak Wy, ale ja padam z nóg.

Do następnego !

Don’t miss new posts!

If you enjoy reading my blog, follow me on Twitter or leave a like on Facebook. It costs nothing and will let you be up to date with new posts 🙂